Gmina Poraj

Światowy Dzień Pszczół

20 maja 2026

20 maja na całym świecie obchodzimy Światowy Dzień Pszczół. To nie jest kolejne „nietypowe święto”, które można ot tak zignorować. To alarm. Pszczoły od milionów lat są niewidzialnym filarem naszej cywilizacji, a dziś giną w zastraszającym tempie. Jeśli znikną – nasze talerze będą wyglądać zupełnie inaczej.

Święto zostało ustanowione przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ) w 2017 roku z inicjatywy Słowenii. Data nie jest przypadkowa – 20 maja to urodziny Antoniego Janšy (1734–1773), słoweńskiego pszczelarza i pierwszego w historii profesora pszczelnictwa na świecie.

To dzień, w którym mamy nie tylko chwalić się miodem, ale przede wszystkim zrozumieć kryzys. Według raportów ONZ, aż 75% światowych upraw żywności (w tym owoce, warzywa, orzechy i kawa) zależy przynajmniej częściowo od zapylaczy. Bez pszczół stracilibyśmy nie tylko różnorodność smaków – ale przede wszystkim wydajność rolnictwa.

Na pytanie, dlaczego pszczoły masowo wymierają, nie ma jednej odpowiedzi.
To efekt kilku zjawisk naraz:
1. Monokultury – współczesne rolnictwo sadzi hektary kukurydzy czy rzepaku. Pszczoły jedzą przez kilka tygodni to samo, a przez resztę sezonu głodują.
2. Pestycydy – szczególnie neonikotynoidy. Nie zabijają pszczół od razu, ale uszkadzają ich układ nerwowy – gubią drogę do ula, przestają żerować.
3. Rogatec (Varroa destructor) – pasożytniczy roztocz, który dziesiątkuje rodziny pszczele na całym świecie.
4. Zmiany klimatu – wiosny przychodzą wcześniej lub są kapryśne. Kwiaty przekwitają, zanim pszczoły zdążą się obudzić.

Nie musisz być pszczelarzem, aby pomóc. Wystarczy kilka drobnych zmian:
- zasadź rośliny miododajne – lawenda, szałwia, facelia, wrzos, koniczyna, a nawet bluszcz (kwitnie jesienią, gdy inne już przekwitły);
- unikaj roślin z "wieloma płatkami" (pełnych), bo nie dają pyłku;
- nie używaj chemii w ogrodzie – zamiast oprysków na mszyce, postaw na naturalne metody: wywar z cebuli, czosnku, mydło potasowe;
- zostaw miseczkę wody – pszczoły też się pocą i gasną pragnienie. Do płytkiej miseczki wrzuć kamyki lub patyki, aby mogły bezpiecznie usiąść i napić się;
- kupuj miód lokalnie – wspierasz uczciwych pszczelarzy, którzy nie karmią pszczół cukrem, tylko dbają o ich zimowanie;
- zostaw kawałek "dzikiego ogrodu" – kupa chrustu, sterta liści, niekoszona łąka – to prawdziwy raj dla dzikich zapylaczy (jest ich ponad 450 gatunków w Polsce!).

Mówiąc „pszczoły”, myślimy o miodzie. Ale prawda jest taka: pszczoła miodna to tylko jeden gatunek na 20 000. Mamy trzmiele (doskonałe zapylacze pomidorów), murarki ogrodowe (samotnice, które nie żądlą), lepiarki, porobnice. Każda z nich ma swoją unikalną rolę. I choć jedna trzecia pożywienia, które jemy, zawdzięcza swoją drogę na stół właśnie zapylaczom – to często zapominamy, że to pszczoły zapylają także koniczynę, którą jedzą krowy dające nam mleko i mięso. Bez pszczół łańcuch pokarmowy po prostu się urywa.

Światowy Dzień Pszczół to nie jest święto dla hipsterów. To aktywne wezwanie do działania. Na razie jeszcze możemy odwrócić trend wymierania zapylaczy – ale okno możliwości zamyka się bardzo szybko.

20 maja wyjdź do ogrodu, wsłuchaj się w bzyczenie i pomyśl: czy mógłbyś istnieć w świecie bez owoców, orzechów, kawy i bawełny?

Jeśli nie – czas na małe, lokalne zmiany.

Pszczoły nie pytają o poglądy polityczne ani religię.

One po prostu pracują.

Może i my powinniśmy – dla nich.

Galeria

  • Powiększ zdjęcie